Polonez Caro

1992

Suzuki GSXF 600

1999 2000x1333

Na początku opisze trochę historię. Auto jest od salonu w rodzinie. 2 lata jeździło po warszawie gdzie kupił je mój wujek, potem jeździł nim mój dziadek , głownie po mieście, okazyjnie trasa Koszalin-Chojnice. Stąd ten nie wielki przebieg. Dziadek niestety zmarł i auto stało nie ruszane przez prawie 5 lat. Gdy zrobiłem prawo jazdy przejąłem auto w spadku, przywróciłem je do życia. Zrobiłem remont silnika ( planowanie głowicy, wymiana uszczelki, czyszczenie gaźnika, wymiana świec, oleju, filtrów) . Remont blacharki był jeszcze za czasów dziadka, ja tylko podmalowałem drzwi na dole, aby auto zyskało na wyglądzie. Obiłem również drzwi czarnym materiałem od środka i zamocowałem uchwyty na głośniki własnej roboty. Własnej roboty również jest mieszek na dźwigni biegów, ponieważ harmonijka wtedy mi się nie podobała. To były moje początki z motoryzacją, dużo mnie ten samochód nauczył. Co tylko mogłem próbowałem naprawiać sam, dopiero potem sięgać pomocy znajomych czy warsztatu. Auto w tym wieku potrzebuje poświęcenia, dużo serca , czasu oraz regularnych napraw. Dbałem o niego najlepiej jak potrafiłem i na ile pozwalały mi skromne finanse. Ostatni czasu „Poldek” wzbogacił się o nowe sprzęgło (LUCAS) oraz tłumik. Regularne wymiany oleju i filtrów. Pojedyncze elementy zawieszenia, które oparły się polskiej nawierzchni. Ze względu na koszty utrzymania i ceny benzyny auto znów trafiło do garażu, gdzie w jakieś wolnej chwili przychodziłem by z nim „porozmawiać”. Samochód posiada dusze i myślę, że może być dobrym materiałem na klasyka.


Powyższy tekst, był częścią mojego zgłoszenia do programu "Kup i Zrób". Niestety nie dostałem się, ale poczyniłem pewne konkretne kroki w celu odnowy Poloneza. W zeszłym roku na warsztat wziałem serce. Zostały wymienione pierścienie, panewki, półksiężyce, olej. Regulacja zapłonu, gaźnika, zaworów, przeczyszczenie układu, wymiana uszczelek.


Kolejnym elementem do wyeliminowania była ruda, która uwiła sobie gniazdo w drzwiach i tylnej częsci ramy. Na szczęście, części są w pełni dostępne, udało mi się zakupić oryginalne nowe spody drzwi do wspawania (120 pln) oraz nowe progi (80 pln.sztuka). Praca z drzwiami zajeła nam jedną sobotę (13h pracy).


Gdy serce, i szkodniki zostały doprowadzone do porządku nadszedł czas na odświeżenie koloru.

W trakcie zimy oddałem fotele i tylną kanapę pod opiekę fachowca, aby nadał im nowego ducha i kunsztu.


Tegoroczna majówka upłynęła na odświeżaniu elementów plastikowych. Zewnętrznych jak i wewnętrznych.

Film przedstawiający stan Poloneza w maju 2013 roku

Suzuki GSXF600

Rocznik 1999. Suzi zostałą kupiona przeze mnie w 2015r. Przeszczepiłem jej serce.